Andrzejki to doskonała okazja do organizowania zabawy przed adwentem rozpoczynającym się po 30 listopada. Dawniej andrzejki traktowano jako zwyczaj panujący wśród młodych dziewcząt i mający charakter wyłącznie matrymonialny. Wróżby z lanego wosku lub inne odprawiane były w małych grupkach i przez dziewczęta traktowane zawsze bardzo poważnie. Z czasem zwyczaj rozpowszechnił się zarówno wśród dziewcząt jak i chłopców. Andrzejki zaczęły oznaczać dobrą zabawę przy współudziale wróżb o zamążpójściu czy nadchodzącej przyszłości. Forma ta jest praktykowana również i dzisiaj.
Żeby tradycji zadość się stało, my jako doborowe towarzystwo, również zorganizowaliśmy wieczór andrzejkowy. Tym bardziej, że w naszym gronie mamy solenizanta – Andrzeja. Jako najważniejsza osoba tego wieczoru zasłużył na stos życzeń od współbiesiadników. Zresztą przez większą część zabawy skupiał na sobie uwagę. Pięknie śpiewał, dowcipkował i poprawiał nam dobre humory na wyśmienite. Zresztą i radosne śpiewy, i pomysłowe zabawy prowadzone przez Krysię Jedliczko naturalnie rozwijały wesołą atmosferę. Również specjalnie przygotowane przez nią wróżby andrzejkowe, traktowane przez nas żartobliwie, wspomagały nastrój pogody i śmiechu. Przy okazji tych wróż mogliśmy poznać, co nas czeka. Dobrze jednak, że przepowiedzianą przyszłość nie traktujemy poważnie, bo przez wywróżone zdarzenia moglibyśmy zostać pozbawieni spokojnych snów.
Poza zabawą towarzyską to był też wieczór niezwykłych smaków. Stoły uginały się od przeróżnych potraw i słodkich przysmaków, co świadczy o wielkich talentach kulinarnych naszych koleżanek i kolegów.
Szkoda, że ten rozrywkowy wieczór tak szybko minął. Ale przecież za rok znów będą andrzejki!


