wtorek, 21 luty 2023 17:18

Zapustowy słodki zwyczaj

Tłusty czwartek to ostatni czwartek przed wielkim postem (czyli 52 dni przed Wielkanocą) w kalendarzu chrześcijańskim. Znany także jako zapusty, mięsopust, karnawał. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. Historia zwyczaju tłustego czwartku sięga starożytności. Wtedy był to dzień, kiedy świętowano odejście zimy, a witano nadejście wiosny. Ucztowanie skupiało się głównie na jedzeniu tłustych potraw. Pączki były zakąską na uczcie, a wykonane były z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Około XVI wieku w Polsce pojawił się zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Przyjęło się wierzenie, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, to nie będzie się mu wiodło. Dawniej, przyrządzając pączki, nadziewało się niektóre migdałem lub orzechem włoskim. Wierzono, że kto na taki trafi, spotka go szczęście. W Polsce, zarówno, w miastach i na wsiach najhuczniej i najweselej obchodzono ostatni tydzień karnawału, rozpoczynający się tłustym czwartkiem. Dzień ten upływał głownie na jedzeniu i piciu. Stoły królewskie, magnackie, szlacheckie, jak i chłopskie uginały się od tradycyjnych, zapustnych potraw. W tłusty czwartek nigdzie nie mogło zabraknąć smażonych na tłuszczu racuchów, blinów, pampuchów, chrustów zwanych też faworkami oraz słodkich, okrągłych, pulchnych i nadziewanych pączków. Tańce i obfitość pożywienia, które były obowiązkowe w mięsopusty, oprócz przyjemności, dawały także podstawę do wróżb i zaklinania urodzaju. Wierzono bowiem w ich magiczny sens. Obfitość jedzenia miała przynosić urodzaj i dobrobyt na cały rok. Według badań w tłusty czwartek statystyczny Polak zjada 2-3 pączki. Oznacza to, że w sumie zjedliśmy w ten tłusty czwartek 2023 roku nawet ponad 100 milionów sztuk tego popularnego, cukierniczego wyrobu. W tej statystyce znaleźliśmy się też my, członkowie TP Gołębia. W naszej Izbie też zapanowało obżarstwo, również królowały pączki i faworki. Stoły uginały się tudzież od innego jadła. „Przekąską” zwyczaju pączkowego były nasze śpiewy ze sławnych śpiewników Jurka – naszego nauczyciela i akompaniatora.  Mamy nadzieję, że ta praca naszego chóru choć trochę spaliła zdobywane kalorie. Poza tym nasz ciągły i nieprzerwany śmiech może i sprzyjał pozbywaniu się wartości energetycznej pokarmów… A ponoć jeden tradycyjny pączek ma około 350 kilokalorii, niespełna 6 gramów białka, ponad 50 gramów węglowodanów i około 13 gramów tłuszczu… Ale trudno - najważniejszy przecież odwieczny pączkowy zwyczaj!!!

Czytany 447 razy

Licznik odwiedzin

Dziś:
Wczoraj:
W tym tygodniu:
W tym miesiącu:
Ogółem:
1564
478
2416
4448
532657


Twój adres IP:44.221.66.130