A wszystko zaczęło się od podarunku na mikołajki! Pan Waldemar Szymański otrzymał od swej żony farby i przybory malarskie. To nie był wcale przypadek, to było przeznaczenie, aby zacząć w końcu na emeryturze malować i ocalić od zapomnienia ukryty dotychczas talent tworzenia piękna.
6 czerwca mieliśmy okazję podziwiać dzieła w technice olejnej Pana Waldemara, który w bardzo krótkim czasie stworzył dużą ilość płócien. Są to przeważnie pejzaże, urzekające, romantyczne i takie „pachnące przyrodą”. Raj dla oczu i duszy, bo oglądając prace artysty można poczuć, że jest się wśród natury o każdej porze dnia czy roku. Malarz w delikatny sposób łączy kolory, nie prowokuje, ale daje miłe ukojenie, uspokojenie i rozmarzenie.
Wystawa twórcy z Góry Puławskiej cieszyła się wielkim powodzeniem. Licznie przybyli miłośnicy prac malarskich podziwiali, rozmawiali, dowcipkowali. Oczywiście urozmaiceniem i pociechą dla podniebienia były smaczne ciasta i dobre napoje.
Panie Waldemarze, dziękujemy za niezwykłe doznania. Życzymy owocnego i pogodnego tworzenia!


