2 lipca 2017 r. w Górze Puławskiej odbyło się VII Święto Truskawki. Jak zawsze Gołąb nie zawiódł i zaprezentował własne stoisko, które kolejny raz przygotowali członkowie Towarzystwa Przyjaciół Gołębia. W tym roku bawiliśmy się pod hasłem „Powrót do przeszłości”. Nasz namiot przekształciliśmy w izbę babcinej chaty.
Stara ławeczka pod oknem z zaglądającymi przez nie malwami, zachęcała gości, aby na niej przysiąść, powspominać, odpocząć, porozmawiać. Niemal cały czas była zajęta, chętnych do rozmów nie brakowało.
W izbie jedna Agnieszka na kołowrotku przędła len na koszule, druga w niecce gniotła ciasto na kluchy (przy okazji córcię Olę tego uczyła), Krysia smażyła racuchy, Tomek kręcił snowadłem, Sławek pokazywał swoje haftowane makatki, Andrzej zaczyniał na chleb i bułeczki, Nastka kisiła ogórki, Mariusz grzał się w babcinej chuścinie, Dorota gwiazdorzyła…. Wszyscy mieli pełne ręce roboty.
Na płocie byli nowe koszuli, i garnki gliniane jakich dziś nie dostanie, i sierp tatowy pod dach zatknięty, i cepy w razie czego…. Skoro mowa o sierpie i cepach, to warto dodać, że na głowę nasi panowie dostali „chusteczki cztery rogi” tradycyjne na czas żniw, a panie chusteczki „rogówki”- oczywiście malowane w truskawki. Pod płotem rosły aksamitki, agrest, koniczynki, słoneczniczki i bukszpany – od Państwa Jarosławskich i Kruków.
Zadbaliśmy o higienę odwiedzających - emaliowana miska, fajansowy dzbanek ze świeżą wodą, lniana ścierka, a na ścianie babcina makatka zachwalająca zalety czystej wody ;) Staraliśmy się aby nasi goście nie byli głodni - częstowaliśmy chlebem ze smalcem i kiszonymi ogórkami, pierogami, naszymi gołębskimi gołębiami z kaszy jaglanej w liściach z kiszonej kapusty (dzieło Pani Basi Kamoli). Ale że to Święto Truskawki - nie zabrakło truskawkowych przysmaków. Były mini serniczki z musem truskawkowym, drożdżowe do dżemu truskawkowego, kluchy z truskawkami i śmietaną, sałatka z buraczków i truskawek, babeczki z bitą śmietaną i świeżymi owocami oraz oczywiście przepyszne ciasteczka i muffinki z nadzieniem truskawkowym- od Państwa Rułków.
Jak co roku- wszystko znikało błyskawicznie, a wiele osób wracało do nas, aby pochwalić zarówno poczęstunek, stoisko, jak i panującą u nas atmosferę. Umówiliśmy się na następne spotkania- znaczy, mamy wiernych fanów :D
A skoro nas chwalili, to i my się pochwalimy- w konkursie sołectw byliśmy jedyną ekipą, która prawidłowo udzieliła odpowiedzi na wszystkie konkursowe pytania!
To była świetna zabawa, okazja do spotkań, rozmów, żartów, śmiechu… I o to właśnie chodziło - aby wspominając tych, co odeszli, doceniając tych, którzy są obok, przekazać jak najwięcej dobra tym, którzy przyjdą po nas….
Dziękujemy tym, którzy pomogli nam przygotować stoisko w takim kształcie, jaki zaplanowaliśmy.
I do zobaczenia za rok!
Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Gołębia


